Wisienka na dzielni

Wrzesień 22nd, 2009 >> 2009, science fiction

district9District 9. Ciekawa wizja świata wg Petera Jacksona. Tym razem pozwolił nam odpocząć od klimatów fantasy, a przeniósł się w fantastykę naukową, potocznie zwaną science-fiction.

W roku 1982 na Ziemię przylatuje statek kosmitów i jak się okazuje nie chcą oni podbić ani zgładzić naszej planety. Są uchodźcami. Na przedmieściach Johannesburga powstaje ich tymczasowy obóz, tytułowy Dystrykt. W roku 2009 władze pragną zlikwidować niesławny obóz, będący jednocześnie siedzibą bezprawia, narkobiznesu i czarnego rynku broni, i zakwaterować obcych do nowej dzielnicy. Jednak podczas przeprowadzki, pewna korporacja pragnie zdobyć informacje na temat broni obcych.
Fajne, fajne, przyznaję. Wydaje mi się, że District 9 jest jednym z lepszych filmów s-f ostatnich lat. Intrygująca fabuła to duża zaleta. Co prawda niektórzy czepiają się efektów specjalnych, ale mi one odpowiadają. Należy pamiętać, że film został zrobiony za stosunkowo niewielki pieniądze, a efekt końcowy jest naprawdę więcej niż przyzwoity.
Ocena: 8/10

Wisienka bękarcia

Wrzesień 17th, 2009 >> 2009, akcja, dramat, historyczny

inglourious_basterds

[recenzja Inglourious Basterds]

Szczerze mówiąc spodziewałem się zupełnie innego filmu. Oczywiście, oczekiwałem czegoś bardzo w stylu tarantinowskim, ale obraz, który ujrzałem zdecydowanie przerósł moje oczekiwania. Tarantino połączył najlepsze swoje cechy, czyli krwawą makabreskę, wciągającą historię, piekielnie inteligentne dialogi oraz specyficzne poczucie humoru w jeden, prawie 3-godzinny film. Oszlifował swój diament do perfekcji, tworząc wręcz idealny brylant, który znajdzie należne mu miejsce w koronie mistrza.

Z tego co udało mi się zauważyć w różnego rodzaju zapowiedziach, trailerach czy wywiadach to wydawało mi się, iż dostaniemy historię żołnierzy przerzuconych do okupowanej podczas IIWW Francji i dokonującej rzezi nazistów przeróżnymi sposobami. I tak dostaliśmy właśnie coś takiego! Jednak jest to tylko jeden z pięciu wątków całego filmu. Kolejne rozdziały przedstawiają inne postaci, a ich losy, wraz z następnymi epizodami, zaczynają coraz bardziej się ze sobą splatać, by w końcu doprowadzić do zaskakującego, wielkiego finału, zmieniającego bieg historii.

Nie dziwię się, że scenariusz Tarantino tworzył do tego filmu przeszło dekadę. Każda z postaci jest dopracowana w każdym calu, a każda wypowiedź starannie zaplanowana. Postać porucznika Aldo Raine’a, jego sposób bycia, akcent, bezgraniczna nienawiść do nazistów i Brad Pitt jako jej odtwórca – to po prostu magia na ekranie. Po drugiej stronie znajdziemy przebiegłego “łowcę Żydów” – pułkownika Hansa Landa wraz z jego analitycznym umysłem, ciekawymi teoriami i zaskakującymi wnioskami.

Na koniec dodam, że scena z kijem bejzbolowym przejdzie do klasyki kina, tak jak zastrzyk w serce w Pulp Fiction.

Ocena: 9/10

Wisienka w Brugii

Wrzesień 7th, 2009 >> 2008, dramat, komedia, sensacyjny

in_bruges[recenzja In Bruges]

To historia dwójki nieudolnych morderców na zlecenie. Po udanym, ale z pewnymi komplikacjami zleceniu szef wysyła ich do Brugii, by przeczekać, aż cała sprawa przycichnie.

Dwójka oczekując na dalsze instrukcje od szefa musi znaleźć sobie w Brugii jakieś kreatywne zajęcie. Jeden ze wspólników poświęca się zwiedzaniu średniowiecznych zabytków, drugi zaś nawiązuje romans z belgijską aktorką, którą spotkał na planie filmowym. Jednak sielankową atmosferę przerywa telefon od przełożonego. Prowadzi to do zapoczątkowania nieoczekiwanego ciągu wydarzeń, których skutków niesposób przwidzieć.

W głównych rolach doskonały trójkąt: niezrównoważony psychicznie Colin Farrell, ciapowaty Brendan Gleeson oraz zasadniczy Ralph Fiennes. Brytyskie kino po raz kolejny pokazało swoje pozytywne oblicze.

Film wart poświęcenia wieczoru. Zręczne połączenie ludzkiego dramatu z komedią i kinem sensacyjnym. Urokliwe zwiedzanie uliczek Brugii podczas seansu gwarantowane. Tak samo jak strzelanie.

Ocena: 8/10

Wisienka przekładana

Wrzesień 5th, 2009 >> 2004, akcja, kryminalny

layer_cake[recenzja Layer Cake]

Po raz kolejny w ostatnich dniach brytyjskie kino mnie zaskakuje. I znowu pozytywnie. Po In Bruges to kolejny dowód, że kino wyspiarskie ma się dobrze.

Pan, którego imienia nie dowiadujemy się w filmie jest, jak mu się wydaje, roztropnym, umiejącym przewidzieć nadchodzące wydarzenia handlarzem narkotyków. Po dorobieniu okrągłej sumy postanawia usunąć się w cień i porzucić tą profesję. Jednak jego przełożony ma inne plany i w tym momencie cała sytuacja się komplikuje. By wyjść z opresji pan X. będzie musiał użyć swego uroku i kontaktów w narkotykowym półświatku. Jednak czy to wystarczy?

Layer Cake posiada doborową obsadę. Świetnie w rolę pana Iksa wcielił się Daniel Craig, a towarzyszą mu urokliwa Sienna Miller czy wyrachowany Colm Meaney. W epizodycznej roli pokazała się zupełnie inna niż w Happy-go-lucky Sally Hawkins.

Fabularnie, film rozpoczyna się w nieskomplikowany sposób, jednak wraz z rozwinięciem akcji sytuacja zaczyna się komplikować, a mnogość wątków i liczba postaci zaczynają przytłaczać i widz zaczyna się we wszystkim gubić. Przynajmniej tak było w moim przypadku ;)

Nie zmienia to jednak faktu, że Layer Cake jest filmem, który ogląda się z dużą przyjemnością.

Ocena: 7/10

Wisienka hudsońska

Wrzesień 3rd, 2009 >> 1991, komedia, sensacyjny

hudson_hawk

[recenzja Hudson Hawk]

Hudson Hawk – taka sobie komedyjka sensacyjna. W sumie nic porywającego.

Hudson Hawk to przestępca, najlepszy złodziej na świecie. Właśnie wyszedł z więzienia, jednak ludzie z jego przeszłości nie dają mu o sobie zapomnieć. Dlatego Hawk, pragnąc świętego spokoju postanawia wykonać ostatnie zadanie.

I tak Bruce Willis wraz z całą ekipą udają się na półwysep Apeniński gdzie szukają wynalazków Leonarda da Vinci, z których można skonstruować maszynę przemieniającą ołów w złoto.

W rolach głównych, wspomniany już wyżej i zawsze tryskający humorem Willis. Towarzyszy mu Andie MacDowell.

Sam film jest dosyć krótki, ogląda się miło, raczej z gatunku – “obejrzeć, zapomnieć”. Jeśli miał bym polecić coś gatunkowo podobnego to zdecydowałbym się na “Whole Nine Yards“, a nie opisywany tutaj “Hudson Hawk“.

Ocena: 5/10

Wisienka biegnąca

Wrzesień 2nd, 2009 >> 1994, dramat, komedia

forrest_gump

[recenzja Forrest Gump]

W końcu miałem okazję obejrzeć Forresta. Nie wiem jak to się zawsze działo, ale jakimś dziwnym trafem mijaliśmy się z Gumpem. I ostatnio, nareszcie udało mi się zobaczyć Forresta Gumpa, i to w całości, a nie urywkami.

Forrest Gump to tytułowy bohater filmu, który opisuje jego życie. Forrestowi przyszło żyć w drugiej połowie XX wieku, mianowicie w Stanach Zjednoczonych. Do tego bierze on czynny udział w wydarzeniach historycznych, mimo, że jest postacią czysto fikcyjną.

Mimo, że film powstał dość dawno to muszę go zaliczyć to jednego z lepszych obrazów, zrealizowanych w latach ‘90. Sama historia życia z pozoru prosta i nieskomplikowana, z dorastaniem głównego bohatera staje się bardziej kręta niż można by się spodziewać. Forrest Gump niezwykle oddziaływuje na widza, wręcz hipnotyzuje go, pochłaniając w zawiłe losy tytułowej postaci.  Jest tutaj wiele elementów komediowych, ale samego filmu raczej do tej kategorii nie można zaliczyć. Dramat będzie w tym przypadku odpowiedniejszy.

Na koniec jedyne co mogę powiedzieć to, jeśli do tej pory nie widziałeś Forresta Gumpa to nie zwlekaj dłużej. Zdecydowanie, nie będzie to czas stracony.

Ocena: 9/10

Wisienka 2.0

Sierpień 31st, 2009 >> ogólne

Wkrótce mija rok od uruchomienia “Z wisienką na wierzchu“.

Tymczasem przez wakacje się opieprzałem odpoczywałem i wpisy się nie pojawiały. Po pierwsze nie znaczy to, że żadnych filmów nie oglądałem, a po drugie wcale nie porzuciłem tego projektu i od jutra, czyli od miesiąca września jedziemy z nowymi recenzjami.

Jak łatwo zauważyć, kompletnie zmienił się wygląd. Czy na plus? Nie wiem, jest po prostu inny. Pojawiły się nowe linki, zarówno te filmowe, z których zwykłem korzystać, jak i odnośniki do moich serwisów, które prowadzę w internecie. Posegregowałem też kategorie filmowe, usystematyzowałem tagi. Z pewnością będzie teraz łatwiej się w tym odnaleźć.

To tyle, w nadchodzącym sezonie filmowym, życzę sobie tyle samo wytrwałości co w poprzednim i nieco więcej systematyczności.


one cherry, originally uploaded by Wild*Dreams.
PS. Na koniec, pyszna wisienka dla wszystkich ;)

Wisienka lodowcowa

Lipiec 5th, 2009 >> 2009, animacja, familijny


[recenzja Ice Age III: Dawn of the Dinosaurs]

Epoka lodowcowa III to film na wyciągnięcie kasy. Cała historia toczy się znowu w okolicach odmarzania lodowców, gdzie mamuty, szablozębne i leniwce egzystują w komitywie. Jednak tym razem Sid przypadkiem odkrywa jaja dinozaurów, z których wykluwają się małe, uważając Sida za ich matkę. To wydarzenie prowadzi wszystkich wprost do zapomnianej doliny dinozaurów, gdzie przeżyją nowe przygody.

Fabularnie daleko mu do poprzednich części, a już w szczególności pod względem humorystycznym. Zarówno i jedynce, jak i w dwójce były momenty naprawdę śmieszne, podczas których szczerze parskałem śmiechem. Tutaj najczęściej śmiałem się z dzieci, których humor zawarty w filmie bawił.

Film jest wybitnie skierowany do maluchów, a rodzice będą się na nim nudzić. Do plusów całego przedstawienia trzeba zaliczyć całkiem znośny dubbing (z udziałem znanych polskich aktorów – Pazura, Fronczewski, Malajkat) oraz to, że na czas seansu dostajemy okulary 3D i w nich oglądamy film. Muszę przyznać, że różnicę w efektach wizualnych w owych patrzałkach widać gołym okiem :P

Ponadto, nie zawodzi, jak zwykle, postać epizodyczna, a dla całej serii niezwykle zasłużona – Wiewór.

Ocena: 4/10

Wisienka zapowiedziana

Czerwiec 21st, 2009 >> 2009, akcja, science fiction


[recenzja Knowing]

Knowing jest rzekomo reklamowane jako nowy film twórcy Ja, robot. Nie wiem czy to powód do radości czy rozpaczy. Ja, robot było produkcją bardzo przyzwoitą. Oglądało się miło, wartka akcja, dobra rola Willa Smitha. A jak jest w przypadku Knowing?

Fabuła przedstawia następująco: w 1959 roku dzieci z podstawówki miały narysować swoją wizję świata za półwieku i rysunki umieścić w kapsule czasu, którą zakopano pod budynkiem szkoły. Oczywiście, wśród dzieci znalazła się jedna niepokorna – Lucinda, która zamiast malunku na kartce wypisała ciąg cyfr. Za 50 lat dostaje ją Caleb Koestler, którego ojciec zaczyna się interesować owymi liczbami. Dochodzi do wniosku, że nie są one ustawione przypadkowo?

Sama historia jest wciągająca, aczkolwiek do pewnego momentu. Następuje pewne rozgałęzienie fabularne i później z akcji robi się kapeć i tak wlecze się ona do końca. Do filmu chciano włożyć jak największą liczbę gatunków, tak więc mamy dramat, obyczaj, sensację, akcję, thriller, horror, elementy komedii, katastrofę i do tego science fiction. Tak jak w przypadku Australii nie wyszło to nikomu na dobre ani filmowi, ani widzowi, który czuje się nieco zagubiony.

Główną rolę dostał Nicolas Cage i zagrał bardzo przeciętnie. Daleko mu do tych bohaterów znanych choćby z The Rock czy Gone In 60 Seconds. Jednak, to trzeba przyznać, dwie rzeczy prezentowały się bardzo dobrze. Mianowicie efekty specjalne. Wszelkie wybuchy, eksplozje, kosmici, ich statki i temu podobne zasługują na uznanie. Panowie efekciarze wiedzieli jak zrobić użytek ze swoich komputerów. Druga rzecz to? brak happy endu! Tak! W amerykańskiej produkcji to wręcz rzecz nie bywała, także tutaj brawa dla producentów.

Podsumowując, Knowing to film bardzo nierówny. Przepakowany różnymi motywami z różnych gatunków. Można obejrzeć, jednak nie oglądając nic się nie traci.

Ocena: 5/10

Wisienka terminatorska

Czerwiec 11th, 2009 >> 2009, akcja, fantastyczny


[recenzja Terminator: Salvation]

Nowy teminator już na ekranach kin! Pytanie tylko, czy należy cieszyć się czy płakać? Fabularnie jest to po prostu kontynuacja cyklu. Rzecz ma się w przyszłości, konkretnie w roku 2018. Skynet – system kontrolujący maszyny, przejmuje nad nimi kontrolę. Powoduje to odpalenie ładunków jądrowych i w konsekwencji zagładę ludzkości. Ci co przetrwali próbują przechylić szalę zwycięstwa na korzyść ludzi.


Terminatora: Ocalenie ogląda się przyjemnie. Można rozsiąść się w fotelu i dać porwać się akcji filmu. A ta leci na łeb na szyję, na ekranie ciągle coś się dzieje, nie ma ani chwili przestoju. Tym razem w przywódcą ruchu oporu wcielił się Christian Bale, znany z choćby nowej ekranizacji Batmana. Do swojej roli posuje dosyć dobrze – przypakowany chłop, mało mówi, dużo biega, strzela. Oczywiście na ekranie nie uświadczymy Arniego, przy najmniej nie tego żywego, prosto z Kalifornii. Jednak jego postać epizodycznie pojawi się w filmie.


Terminator to dobry film akcji. Brakuje mu trochę klimatu znanego choćby z Dnia Sądu, aczkolwiek nadrabia to fenomenalnymi efektami specjalnymi. Widać, że producenci na ten element obrazu nie szczędzili gotówki. Robią duże wrażęnie. Dla wiernych fanów serii znajdziemy wiele smaczków i odniesień do poprzednich terminatorów, ale nie oszukujmy się – słynne “I’ll be back!” w ustach Bale’a nie brzmi tak charakterystycznie jak u Schwarzeneggera.

Ocena: 6/10